Nexus 1. Opowiadania, wiersze, eseje
Wujo
drzewo w parku
Nazywam wujo
grube dębowe gałęzie
liście
spadające jesienią
czas odmierza
wujo
jego pień
niezrozumiały szum jego
czasem
domyślam się
jego myśli
czasu minionego
w odnogach korzenia
wyczekuje
wujowego głosu
nade mną
wujo widział niejedno
ja tylko część jego liści
j.m.Y G:i by nexus


Drzewo
Przed moim oknem
Zwaliło się drzewo
Umarło w bezwietrzną noc
Przygniotło krzewy
Zwaliło płot
Było jeszcze niezbyt stare
Jak na drzewo.
Tylko chore, spróchniało od środka
Upadło nie budząc nikogo
Wybrało pustą ulicę
By nie skrzywdzić życia.
Ja także chce tak umrzeć
By nikt nie płakał
Ale bym był dobrym wspomnieniem
Ja będę wspominał to drzewo
Może ktoś i wspomni mnie
Pewnie jesienią posadzą nowe
Ja także pragnę mieć coś
Co będzie po mnie
Jakiś skrawek dobrego imienia
Czuły pocałunek
Obok moich wierszy
Może jeszcze pamięć
Raz na jakiś czas
Pewnie będzie zupełnie inaczej
Ja już nie wyrosnę
A wspomnienia zarośnie bluszcz
Czas zatrze mój ślad
Moje istnienie pójdzie w niepamięć.
j.m.Y G:i by nexus


Kim Jestem?
Jestem zboczem łagodnym
Lasem i studnią zmian
Muzyką kosmosu
Ani lepszy ani gorszy
Od tych co wokoło
Czasami się śmieję
Rzadziej płaczę
Może mocniej kocham
Jakim jestem?
Nieskomplikowanym odpryskiem
Rozbitego szkła
Biorący cząstki
Szczęścia i nieszczęść
Świata gdzie bytuję
Może chwilami groteskowy
Odrzucany i kochany
Jestem ogniwem
Kawałkiem ulepionej gliny
Mrokiem i jasnością
Królem i błaznem zarazem
Czasami poetą
Nie sprowadzam na złą drogę
Jestem sobą
I nikim więcej.
j.m.Y G:i by nexus


Przystanek
Na małej stacyjce
Zatrzymał się pociąg
Pełen myśli
Poukładanych
I tych pełnych chaosu
Wysiadły pełne obaw
Niepewne swego losu
Bez pewności siebie
Obce sobie i bliskie
Niektóre zatroskane
Nic nie mówiły
Zapatrzone w losy
Zawiłe dzieje świata
W czas i nadzieję
Nie ma ich kto przyjąć
Więc wybierają czarny dym
Z komina parowozu
Z nim ulecą do nieba
A tam biały pan
Ułoży je w deszczowych chmurach
Potem popłyną
Z wiatrem w dal
Zapełnią świat
Nowymi odpowiedziami
Na życie
j.m.Y G:i by nexus


***
Nocami
Zapalam lampkę
Minionego dnia
Przewijam taśmę
Moich zachowań
Tego co bezpowrotnie
Przeminęło.
Tylko czasami spełniony
Cicho się uśmiecham
Robię bilans
Dobra i zła
Sprawdzam swoją szansę
W codziennej loterii
A gdzieś obok czas
I tak na nowo tworzy chaos
Jutrzejszego dnia.
j.m.Y G:i by nexus


Wieczorne Zapatrzenie
Jak czuje się garnek
Z wodą na ognisku
Tego nie wiem
Wpatrując się w płomień
Wieczornego odprężenia
Dorzucam suchych gałęzi
By utrzymać jasność i żar
I rozmyślam
O liściach jesiennych
Pędach żołędzia
O człowieku z piłą
I jego dzieciach
Którym drzewo dało
Ołówek do szkolnego piórnika
Nie wiem, co czuje rozpalony spód
Ja w tej chwili
Pobieram energię
Ponaglam siebie alkoholem
Do jeszcze jednego wysiłku
Zrozumienia świata.
j.m.Y G:i by nexus


Obraz Dnia
Kiedy się budzimy
Jesteśmy
Dzbankiem gorącej kawy
Dla nabrania sił
W południe
Nie gazowana wodą
Dla ochłody
Wieczorem
Kieliszkiem alkoholu
Dla zabicia czasu
Nocą
Wielobarwnym płynem
Bez smaku i zapachu
I czekaniem na zgiełk
Na krzyk
Na obraz
Na odejście
Nieprawdziwego świata...
j.m.Y G:i by nexus


Drwale Słów
Drwale to dzielni ludzie
Dzierżą w dłoniach
Wielkie topory
Ja pieszczę słowo
To moja siła
I ptak wody spragniony
Przywołuję los
Życiem odmieniony
Chwile zamknięte i zapomniane
Nie męczę dłoni
Nie spływam potem
Ja pieszczę życie
Nie obsypuję
Piaskiem złotym
A jednak przychodzi
Raduje serce
Czym jest me szczęście?
To ptak wędrowny
Krajobraz wiosną malowany
Magiczny zbiór
Ty i Ja na gwiaździstym
Niebie...
j.m.Y G:i by nexus


Dusza Poety
Czasami
Poeta ma dusze rozdartą
Na strzępy własnych
Nie poukładanych, chaotycznych
Zakropionych alkoholem myśli
Szukając swego natchnienia
Dotyka brudnych kobiet
Pije tanie wino
Mówi wulgarnie do kochanki
Przeistacza się w bestię
Lub słodkiego anioła
Aby wyrazić prawdę
Szuka jej tam gdzie znaleźć
Niczego nie sposób
Czasami poeta nie jest człowiekiem
Może raczej szuka go
Gdzie znaleźć można tylko ból
Czasami mu się wydaje
Że cokolwiek znajduje
Ale to miraż
Codziennego poranka
Kiedy szuka dłońmi
Pełnej butelki zapomnienia
j.m.Y G:i by nexus


Sposób na Zapomnienie
Zasypiam
Bo inaczej nie potrafię
Uciec od życia
Zamknę oczy i poproszę noc
By ciemnością mnie oblekła
Zasypiam
Po dawce alkoholu
Wypitej naprędce
W zadymionym pokoju
Przechylę kieliszek prawdy
Ostry, wykrzywi moje usta
Nie popiję colą
Sen też musi mieć
Swoje uzasadnienie
Potem zapomnę
Przeczekam czas
Jak dobrze zniknąć
W objęciach gwiazd
Nie potrzebne słowa
Zostają tylko myśli
I cisza.
j.m.Y G:i by nexus



^do góry   © 2004 nexus 1.   |   stopka  |   Wykonanie: Kano.     admin