Nexus 1. Opowiadania, wiersze, eseje
Spotkanie
Przyszłaś mokra
spotkałaś w drodze
deszcz
na twarzy
wilgotne rumieńce.
Proszę usiądź
wysusz włosy
w moich dłoniach
Okryj się płaszczem
Ja od godziny
pod drzewem
liczę spadające krople.
Już ich pół miliona.
Jesteś spóźniona,
przez zalaną drogę,
szpilki na nogach.
Zobacz jak znikają
Bąbelki w kałużach
Chcesz, opowiem Ci
moją historię.
j.m.Y G:i by nexus


Nocne błyskawice
Rozwarłaś
mój świat
Jak uda nocą.
Nieśmiało
lecz z wdziękiem
zapaliły się wszystkie
przepalone latarnie,
przecięły powietrze
ptaki.
Tak to świat dotąd
za zasłoną,
wybuchnął rozmarzeniem.
Spalił za mną
samotność
i ciszę.
j.m.Y G:i by nexus


Podróż
Na wysokich skałach
Jesiennych wzgórz
Odnalazłem drzewo
Pełne soczystych wiśni
Czerwonych jak usta
Po milionach pocałunków
Odkryłem horyzontu dal
I Ciebie skrytą
Za krzywizną świata
Przybyłaś do mnie
Arką przymierza
Otwartością rozwartych ramion
I wskazałaś piaszczystą plażę
A na niej skrawki
Porozrzucanych drobin przeszłości
A tam zlepiły swoje wiano
W nieskazitelną całość
Wtulona ciałem w gorący podmuch
Naszych oddechów
Powiedziałaś słowo
Potem stało się jutro
I mogłem wykrzyczeć Tobie
Moją miłość.
j.m.Y G:i by nexus


List do Siebie
Przysalałaś mi list do siebie
W białej pachnącej kopercie
Bez adresu
Pytań
I wątpliwości
W środku znalazłem nas
Ręcznie zapisanych
Nie zamykam go nigdy
Jest bramą
Przez którą idę
W bieg wydarzeń
Własnej legendy
Czas wziął w posiadanie
Na nowo
Stumilowy las
Rozdartą rzekę
Alicję z krainy czarów
Tabun rozpędzonych koni
I nas na swej drodze
Na inną stronę marzeń.
j.m.Y G:i by nexus


Studnia Zmian
Może kiedy krzyknę
Rozpadnie się świat
A ja go zbuduję na nowo
Niewiadoma matematyczna
Zamieni się w sumę skończoną
I nie będę musiał więcej
Odliczać dni.
Nie lubię stałych prawideł
Spokojnej rzeki
I Ciebie nieobecnej
To tylko namiastka szczęścia
Łyk wody na pustyni
A ja chciałbym tylko
Czerpać Ciebie haustami
Z przemyśleń o Tobie
Napić się tak do końca
Wody źródlanej jaką jesteś
I spokojnie zasnąć
Nie myśląc, że nie ma
Tego co być powinno
A studnia zmian
Zionie pustką
Nalewam więc do szklanki
Po kropelce czułości
Wypełniam ją wtedy
Kiedy czuję smak Ciebie.
j.m.Y G:i by nexus


Zamyślenie o Tobie
Pięknie musisz wyglądać
Na hamaku
Miedzy drzewem wiśni i akacji
W stroju topless
Z zamkniętymi powiekami
Kołysana przez powiew
Letniego przesilenia
Dopiero co wzięłaś kąpiel
Jesteś jeszcze mokra
A ja przy Tobie
Ze schyloną głową
Spijałbym ostatnie krople
Spadające na ziemię
Pięknie musisz wyglądać
Przy gruszy
I przy krzakach malin
Tam też chciałbym
Poczuć ciebie w sobie.
j.m.Y G:i by nexus


Wiersz o Smutku Jaśminowym
To jest wiersz
O smutku jaśminowym
Nieobecności, chwil zapomnieniu
Zatrzymanym czasie
Niedostępnym dotyku.
Małe pudełko ucichło
Nie nakarmiłem nim serca
Dzień brzmi inaczej
Nie nazywam go codziennie
Różanym płatkiem szczęścia
Nastał czas zapamiętania
Gałązek w parku
Kropel deszczu na wietrze
Podobnych do Ciebie
Pierwszych listów i słów
Ułożonych na szczęście.
Obraz dnia zmącili czarodzieje
Ucieka pociąg marzeń
Udzielam życiu napomnienia
Milczeniem i czekaniem się stałem
Czas toczy kule przemian
Twoich
Caterinne, Richard, Renne
Obiecuję, nie zasnę
Przytulimy się jeszcze
Do ramion swoich.
j.m.Y G:i by nexus


Tęsknota
Namalowałem obraz na szybie
Twoją czerwoną szminką
To ty wpatrzona w aleję
I w to samotne
Wyschnięte drzewo
Gdy wychodzę
żegnasz mnie
A ja ciekaw jestem
Jak wyglądasz pod spodem
Pod czerwoną spódniczką
Kusą kreacją letnią?
Gdy wracam
Witasz mnie w oknie
Jesteś rozmazana
Przez majowe słońce
Jestem znów ciekaw
Co tam chowasz
Pod skąpym ubrankiem
Za tą szybą skąd patrzysz
Wciąż na mnie.
Jak wychodzę i wracam
Z nadzieją
Może Teraz to sen
Rozłąki nie było?
Tylko noc pusta
Pokój bez zasłon
Nie kładziesz się obok
Nie przeżywam prawdy
Dotyku twego
Szkoda, że, jutro zza szyby
Uśmiechniesz się do mnie tylko.
j.m.Y G:i by nexus


***
To okrutne kochankiem
Być
I nie być
Samemu nie wiedzieć
kim się jest
Miłością? Przyjaźnią?
tęsknota czy zapominaniem?
Dawcą słów i rozkoszy?
Wczorajszym uczuciem?
Dzisiejszą rozłąką?
czymś co mija bezpowrotnie?
Nie chcę brodzić
W rozsypanym piasku przemian
Sam chcę być przemianą
Jeśli nie to powiedz
żegnaj na 30 lat
gdy będę zgrzybiałą staruszką
zaproszę cię na ostatni seans życia
podasz mi laskę
przyniesiesz chleb ze sklepu
jak tornister szkolny.
Na nowo chyląc się ku ziemi
będziesz moim chłopakiem.
j.m.Y G:i by nexus


***
A jeśli trzeba tylko
Odrobinę czarnej ziemi
Przesypać przez palce
Mój wiatr
I Twój deszcz połączyć
W górskiej dolinie?
Może należy tylko
Wejść gdzieś wysoko
Lub
Stanąć przed sobą
I nie myśleć przez chwilę
O niczym wokół?
I zrobić znak palcami
Na niebie
Zrozumiały dla nas jedynie?
Może nie trzeba trzęsienia ziemi
Powodzi i grzmotów nieba
Może wystarczą
Łyk wody źródlanej
Błękit nieba
I zwykłe kwiaty
Dla Ciebie?
j.m.Y G:i by nexus



^do góry   © 2004 nexus 1.   |   stopka  |   Wykonanie: Kano.     admin